Kolorowe Symi i Archanioł Michał

Symi to niewielka wyspa archipelagu Dodekanez , oddalona o 20 mil morskich na północny zachód od miasta Rodos. Rejs statkiem z portu Mandraki zajmuje 2 godziny. W tym czasie możemy zerkać okiem na wybrzeże Turcji.

Rada: z uwagi na fakt, że statki przepływają bardzo blisko tureckiego wybrzeża, telefony mogą łapać tamtejszy zasięg, więc warto wyłączyć transmisję danych i uniknąć wysokich opłat roamingowych.

-> Symi - miasteczko z pocztówki

simi 2

Nieduża, klimatyczna, kameralna Symi oczarowuje swoim pocztówkowym krajobrazem kolorowych domków kontrastujących z błękitem nieba i morza.

Nazwa Symi pochodzi od imienia żony Posejdona – nimfy Syme. Od XVII do XIX wieku wyspa stanowiła największe centrum poławiania gąbek na świecie. Obecnie liczba mieszkańców nie przekracza 2 000. Najważniejszą miejscowością Simi jest miasto o tej samej nazwie, które ze względu na tradycyjną architekturę uważane jest za jedną z piękniejszych miejscowości Grecji. Wyspę określa się mianem "Perły Dodekanezu".

simi 4

simi 6

Neoklasycystyczne domki pokrywające wzgórze wokół portu zachwycają odwiedzających i przypominają o dawnym bogactwie wyspy. Za sprawą głównie obcego kapitału, z roku na rok remontuje się coraz więcej budynków. Mimo upału warto zgubić się wśród wąskich, wiodących w górę uliczek i odkryć urokliwe zakamarki Simi. Życie w miasteczku skupia się w części portowej – Gialos. Znajduje się tu niezliczona ilość sklepików, straganów, knajpek i kawiarni.

simi 7

simi 666simi 10

Kto czuje się na siłach, może wspiąć się stromymi, białymi schodkami Kalistrata do górnej części miasta – Chorio.

Przyznaję, że zimna frappe w jednej z nadmorskich tawern była zbyt kusząca w 40 stopniowym upale i odpuściliśmy sobie wdrapywanie się pod górę, choć zapewne ominęło nas sporo pięknych widoków. Sama część portowa jednak jest również urocza – zobaczcie.

simi 8

simi 16

simi 17

simi 18

simi 111

simi 222

simi 21

simi 333

simi 26

simi 29

simi 30

simi 31

simi 444

simi 555

simi 32

simi 33

simi 34

simi 39

simi 40

simi 11

simi 35

 

Standardowy czas pobytu w miasteczku przewidziany w programie rejsu to 3 godziny. To czas, który spokojnie wystarcza na spacer, zakupy i odpoczynek w jednej w tawern. Z drugiej strony człowiek marzy o wieczorze spędzonym pośród oświetlonych uliczek Simi, gdy większość turystów wsiądzie na swoje statki i odjedzie do hoteli... Podejrzewam, że dopiero wówczas to miejsce potrafi na prawdę zaczarować :)

 

* * *

-> Z wizytą u Michała Archanioła - Klasztor Panormitis

simi 46


Z klasztorem wiąże się ciekawa historia, a samą wizytę potraktowałam bardzo osobiście. Wykupując wycieczkę na Simi, kierowałam się chęcią zobaczenia urokliwych, kolorowych domków i szczerze mówiąc, dopiero na statku doczytałam w ulotce z planem podróży, że jednym z punktów wyprawy będzie też wizyta w klasztorze Michała Archanioła.

Monastyr pod wezwaniem Michała Archanioła to najważniejsze miejsce jego kultu na archipelagu Dodekanez i cel pielgrzymek wiernych z całej Grecji. Bardzo mnie ten fakt zaskoczył i ucieszył, gdyż od pewnego czasu czułam potrzebę posiadania jego obrazu, albo ikony i poszukiwałam ich, ale żadna z przeglądanych w internecie do tej pory jakoś nie była „tą jedyną”.

simi 47

simi 49
Po przybyciu do klasztoru można odczuć atmosferę autentycznej modlitwy i skupienia, a cisza, jaka panuje wokół, sprzyja kontemplacji. Nic dziwnego, że mnisi do tej pory zamieszkują to miejsce. Świątynia słynie z trzymetrowej ikony patrona wyspy i żeglarzy – Michała Archanioła.

simi 50

simi 51

Przy wyjściu znajduje się sklepik z pamiątkami i różnymi dewocjonaljami. Bez trudu znalazłam piękną, niedużą ikonę z podobizną patrona klasztoru, a może to ona przyszła do mnie w odpowiednim czasie i wróciła ze mną do Polski :) Być może to przypadek, ale rejs na Symi odbywał się w towarzystwie ogromnych fal i huraganowego wiatru (bujało niemiłosiernie przez dwie godziny), w drodze powrotnej, gdy „płynął” z nami Archanioł Michał, morze było spokojne, a wiatr zupełnie ucichł ;)

Linia Michała Archanioła

Słyszeliście kiedyś o linii Michała Archanioła? Po powrocie z Simi zaczęłam szukać informacji o odwiedzonym przez nas klasztorze i natrafiłam na niezwykłą rzecz. Tajemnicza linia łączy ze sobą 7 sanktuariów związanych z Archaniołem Michałem i sięga od Irlandii, aż do Izraela (w internecie jest na ten temat mnóstwo informacji, wystarczy wygooglować mapkę). Według legendy, linia ta symbolizuje uderzenie miecza, którym zadał on cios diabłu, by strącić go do piekieł.

Linia ma swój początek w Irlandii, na bezludnej wyspie, gdzie archanioł Michał objawił się św. Patrykowi  i to tu powstało pierwsze sanktuarium – Skellig Michael ( „Skała Michała”), następny punkt to St. Michael Mount (Góra św. Michała) w Anglii, Wzgórze Świętego Michała (Mont Saint-Michel) w południowo-zachodniej Normandii, Sacra di San Michele w Piemoncie we Włoszech, Sanktuarium św. Michała Archanioła w Gargano z 409 r., Klasztor na "naszej" malutkiej wyspie Symi w Grecji, a ostatni punkt to Klasztor na Górze Karmel w dzisiejszym Izraelu - tu święta linia ma swój koniec.

Co jeszcze ciekawsze, trzy najważniejsze miejsca – Mont Saint Michel we Francji, Sacra di San Michele we włoskiej dolinie Susa w Piemoncie oraz sanktuarium Monte Sant’Angelo w Gargano w regionie Apulia – leżą w tej samej odległości, a w dniu przesilenia letniego święta linia wyznaczona przez sanktuaria idealnie wyrównuje się z zachodzącym słońcem.


Drukuj